Idzie nowe lepsze?

Zobaczymy 🙂 Wczoraj uczestniczyłam w warsztatach Blog Update Bloger profesjonalny, zorganizowanej przez Blox.pl. Bardzo pouczające wykłady i warsztaty dla blogerów. Inspirujące i motywujące do działania.

 
ZabiegAnna na Blog Update w siedzibie Microsoft.
fot. I. Mioduszewska FitFighterka.pl
 

Strawa dla ciała

Warsztaty odbywały się w Warszawie, w siedzibie Microsoft. O pyszne (i zdrowe!) jedzenie w czasie przerwy kawowej zadbało Tesco. Na obiad mogliśmy skosztować indyjskiej kuchni od Mr. India. Jednak tego dnia najważniejsza była strawa dla ducha i dla głowy.

Uczta dla ducha

Udział w wykładach i warsztatach to potężna porcja wiedzyinspiracjimotywacji. Chwilowo jestem na bakier z pisaniem na blogu, co niestety widać. Mam nadzieję, że zmieni się to wkrótce 🙂

Możliwość spotkania i wysłuchania Profesjonalistów czy poznania innych Blogerów, wymiana doświadczeń była bezcenna.

Bloger profesjonalny – czyli jaki?

Odpowiedzi na to pytanie poszukiwali prelegenci Blog Update. Wysłuchaliśmy czterech wykładów: Blog profesjonalny – czyli jaki? Bartosza Idzikowskiego z PSBV, Narzędzia blogera Mariusza Kędziory reprezentującego Microsoft autora bloga ewangelista.it, Profesjonalne blogowanie na platformie Agnieszki Durskiej i Dawida Szkiełki z Blox.pl oraz O poczuciu niedoskonałości Artura Jabłońskiego arturjablonski.com

Czego mogliśmy się z tych wykładów dowiedzieć? Że bloger profesjonalny, to bloger świadomy. Że “Content is king” i na blogu liczy się przede wszystkim treść. Że w blogowaniu pomocne mogą być różne narzędzia i mieliśmy okazję poznać bliżej niektóre z nich. Że zwłaszcza na etapie stawiania pierwszych blogowych kroków pomocne może być postawienie bloga na platformie, która oferuje wsparcie techniczne i że jedną w takich platform jest Blox.pl 😉 Że zgubna może być nadmierna pewność siebie, dobrze jest wątpić a poczucie niedoskonałości może być motywujące.

Rozmów nigdy za wiele

Następnie był panel dyskusyjny o tym jak będzie wyglądało blogowanie za 10 lat. Tomasz Jaroszek zaprosił tu do dyskusji Arlenę Witt wittamina.pl, Kasię Ogórek Twoje DIY, Bartłomieja Luzaka YT360.PL i Jana Favre stayfly.pl.

Zdjęcia z części panelowej i wykładowej.
fot. A. Jarosz
 

Wniosek jest pokrzepiający: blogowanie ma przed sobą przyszłość i choć będzie się zmieniać wraz z rozwojem nowych technologii, to w internecie każdy twórca treści powinien znaleźć dla siebie miejsce. Video nie zastąpi słowa pisanego, tak jak radio nie zastąpiło prasy, telewizja radia a intenet nie zabił prasy, radia i telewizji razem wziętych 🙂

Sztuka wyboru

Potem Organizatorzy zaprosili nas do udziału w warsztatach. Wybierać można było aż spośród 14 tematów. Żałuję, że czas nas ograniczał i że można z nich było wybrać tylko trzy. Na szczęście swoich wyborów nie żałuję 🙂

Zdecydowałam się uczestniczyć w Social media Karola Jurgi, Prostym pisaniu Agnieszki Durskiej i Skutecznych nagłówkach Piotra Durskiego.

Pierwszy prelegent po krótce scharakteryzował najważniejsze aktualnie kanały social media, dzięki czemu uporządkowałam swoją wiedzę na ten temat.

Bardzo ciekawe i konkretne wskazówki o tym, jak pisać prosto dała nam Agnieszka Durska. Podobnie zresztą jak Piotr Durski (profesjonalnie specjalista PR, prywatnie mąż Agnieszki), który zdradził nam tajniki pisania skutecznych nagłówków. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że to właściwi ludzie na właściwym miejscu. Takich osób słucha się z przyjemnością i uwagą.

ZabiegAnna Blog Update

Co mi dał udział w tych warsztatach? Poza tym co wymieniłam wcześniej, czyli porcją wiedzy, inspiracji i motywacji, możliwością odwiedzenia siedziby Microsoft ;), dodał mi… pewności siebie. Dał mi poczucie, że na szczęście nie jest tak, że nic nie wiem 😉

Uświadomił mi też jednak jak wiele jeszcze muszę się nauczyć o sztuce blogowania. I że ta wiedza nie sprowadza się jedynie do umiejętności poprawnego pisania.
Dlatego bardzo chętnie będę brać udział w tego typu wydarzeniach. Tym bardziej, że jestem zwierzęciem stadnym i chętnie nawiązuję nowe znajomości 🙂

Rozwój osobisty to ważny aspekt mojego życia. Myślę, że blogowanie jest bardzo dobrym narzędziem i siłą napędową tego rozwoju. Podobnie zresztą jak bieganie.

I na koniec jeszcze mała lekcja dla Ciebie

Pamiętaj! 😉
fot. A. Jarosz
 
No, prawie zawsze 😉

#blogupdate2015

Rozmowy w biegu: W nogi! Czyli rzecz o bieganiu – mój trener wzięty na spytki ;)

Dziś przybliżam Wam nieco postać mojego trenera, Jakuba Karaska. Poznajcie jego biegową historię.

Ten mini-wywiad to pokłosie nominacji do Liebster Award. Kuba zechciał podjąć wyzwanie, więc dziś prezentuję Wam jego biegowo-blogową historię.

1. Od jak dawna blogujesz?
Bloguję od ponad roku – zacząłem pisać na kilka tygodni przed moim debiutem w maratonie. Gdybym był mniej leniwy, pewnie blogowałbym dłużej 😉

2. Dlaczego blogujesz?
Przede wszystkim dlatego, że lubię biegać i lubię pisać, więc dlaczego miałbym tego nie połączyć i nie pisać o bieganiu:)? Poza tym liczę na to, że za kilka lat będę miał dzięki swojemu blogowi naprawdę ciekawy pamiętnik.

3. Dlaczego biegasz?
Na ten temat można byłoby pewnie prowadzić oddzielny blog 😀 Przede wszystkim jednak biegam dlatego, że lubię rywalizować, lubię biegać, przynosi mi to wiele korzyści psychicznych jak i fizycznych. Rozwijał nie będę, bo nie skończę odpowiadać na kolejne pytania 😉

4. Od jak dawna biegasz?
Pewnie niemal od tego samego czasu od kiedy nauczyłem się chodzić 🙂 A tak na poważnie to w czasach szkolnych zdarzyło mi się kilka lat trenować bieganie – najpierw sprinty, później dystanse średnie. Po kilku latach przerwy powróciłem do regularnych treningów i mogę powiedzieć, że od grudnia 2013 znów jestem zapalonym biegaczem.

5. Co oprócz biegania lubisz robić w wolnym czasie?
Całą masę przeróżnych rzeczy! Lubię czytać, oglądać telewizję (głównie zawody sportowe), spędzać czas na wolnym powietrzu, uprawiać inne sporty, uwielbiam jeść, grać w gry planszowe, itd. – długo by wymieniać 🙂

6. Czy wolisz biegać sam, czy w towarzystwie?
To zależy. Jeśli mam do wykonania konkretny trening (mam na myśli akcent), wcześniej zaplanowany, to o dziwo wolę biegać sam. A przynajmniej w 99% przypadków tego typu treningi biegam sam. Z drugiej strony, gdy mogę sobie po prostu pobiegać regeneracyjnie, to bardzo fajnie jest robić to w towarzystwie, a najfajniej w dobrym towarzystwie 😉 Tak więc sam czy nie sam – zależy to głównie od konkretnej sytuacji.

7. Twój największy biegowy sukces?
Mam nadzieję, że taki jeszcze przede mną 🙂 Jak dotąd za największy sukces uważam 5. miejsce w Halowych Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych w Spale w 2006 r, na 1000 m z czasem 2:35:41. Chciałbym jeszcze kiedyś poprawić ten wynik 🙂

8. Twoje biegowe marzenie?
Jest ich cała masa! Chciałbym być Mistrzem Olimpijskim, Mistrzem Świata, Europy czy nawet Polski 😀 A z takich bardziej realnych (chociaż wciąż bardzo odległych) marzeń – wynik poniżej 15 minut na 5 kilometrów na pewno dałby mi dużo radości i powodów do dumy.

9. Ulubiony dystans biegowy?
W tym momencie zdecydowanie „piątka”. Na 5 km można się porządnie zmęczyć, porządnie pościgać, a zawody nie zajmują pół dnia 😀 Żałuję tylko, że w Polsce jest tak mało szybkich atestowanych biegów na tym dystansie.

10. Czy liczysz kilometry, które przebiegasz?
Szacunkowo – tak. Ale nie mam obsesji, że jeśli zrobię 9,90 km, to biegam kółko wokół bloku, żeby mieć pełną dychę. Magia liczb nie działa na mnie w aż tak wielkim stopniu.

11. Czy czytasz mojego bloga? ;P
Się wie! Czytam, lubię i polecam dalej 😉

A na dokładkę dorzucam jeszcze jedno pytanie, na które Kuba odpowiedział przy okazji mojego artykułu dla Aktywnie Bardzo:

Dlaczego bierzesz udział w zawodach biegowych?
W zawodach biorę udział głównie ze względu na chęć poprawy swoich wyników. Chociaż jestem amatorem, najważniejszy jest dla mnie cel sportowy. Lubię rywalizować, chcę przekraczać kolejne bariery, bić własne rekordy i widzieć, że trening przynosi oczekiwane skutki. Co mi daje udział w zawodach? Przede wszystkim satysfakcję (jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli), informację, że trzeba coś zmienić, coś poprawić (kiedy nie wszystko idzie po mojej myśli), a także motywację do dalszych treningów i wyznaczania kolejnych celów (bez względu na wynik).

Więcej o Kubie i jego biegowych osiągnięciach na jego blogu: W nogi! czyli rzecz o bieganiu.
Zajrzyjcie, bo warto! 🙂 Na fejsiku też jest obecny 😉

Rozmowy w biegu: Liebster Award cd, czyli mini-wywiad z… Zabieganną

Niedawno zostałam nominowana do nagrody Liebster Award przez Małgosię z bloga Zakochana w bieganiu. Dziś prezentuję blogaczkę (czyt. biegającą blogerkę) Zabieganną, która w ramach tej zabawy jako pierwsza udzieliła odpowiedzi na moje pytania. I od razu na wstępie wyjaśniam – nie jest to rozmowa z samą sobą 😉

Oto co moja imienniczka (tak w życiu realnym, jak i wirtualnym, choć tu różnimy się jedną literką ;)) napisała o sobie na swojej stronie:

Mam na imię Ania i lubię aktywnie spędzać swój wolny czas. Zaczęłam truchtać jesienią 2011, jednak regularnie biegam od jesieni 2012. Co jakiś czas startuję na zawodach, które pozwalają mi mierzyć się z kolejnymi barierami czasowymi i nie tylko. Gdy nie biegam, pływam, jeżdżę rowerem, choć to dopiero od kilku miesięcy, i chodzę na spacery. Poza bieganiem interesuję się genealogią, polityką, psychologią… właściwie wszystkim po trochu, bo jestem ciekawa świata.

Skoro już wiecie co nieco o Ani, pora przystąpić do wywiadu 🙂

1. Od jak dawna blogujesz?
Tego bloga prowadzę od kilku miesięcy. Szczęśliwi czasu nie liczą, więc dokładnie nie pamiętam, ale jest to stosunkowo nowy projekt. Wcześniej prowadziłam różne blogi z większym lub mniejszym powodzeniem. Być może został we mnie pewnego rodzaju sentyment do tej formy przekazu i dlatego ją wybrałam.
2. Dlaczego blogujesz?
Zauważyłam, ze coraz więcej osób z mojego otoczenia pytało mnie o wszelkie kwestie związane z bieganiem. Nie jestem ekspertem i nie zamierzam kreować się tutaj na osobę, która zęby zjadła na bieganiu. Po prostu chcę pokazywać, że można z przeciętnych wyników osiągać wiele, i że konsekwencja przynosi realne efekty. Jednocześnie chcę wypowiadać się na tematy ważne i ważniejsze i samej poszerzać wiedzę o bieganiu i o rynku biegowym.
3. Dlaczego biegasz?
Odkąd pamiętam bieganie sprawiało mi o wiele większą frajdę niż inne sporty i dlatego wchodząc w dorosłe (przynajmniej metrykalnie) życie, wybrałam taką a nie inną formę aktywności. Lubię stawiać sobie cele i je realizować. Obserwować postępy i bić kolejne życiówki. Mam potrzebę rywalizacji. Walczę do końca, a przynajmniej się staram. Nie lubię odpuszczać, nie lubię przegrywać, chyba że honorowo. To wszystko znajduję w bieganiu i chyba dlatego od ponad dwóch lat biegam regularnie.
4. Od jak dawna biegasz?
Od dwóch lat regularnie, wcześniej okazjonalnie towarzyszyłam koleżankom podczas treningów.
5. Co oprócz biegania lubisz robić w wolnym czasie?
Gdy mam chwilę wolnego, czytam gazety, ciekawsze książki i spotykam się z bliskimi osobami. Lubię oddzielać bieganie od codziennego życia i szukać pasji na innych polach. Interesuję się genealogią, polityką i  nauką języków obcych, a także tematyką nieruchomości, z którą związany jest mój kierunek studiów. Bieganie zdominowało moje życie, ale na szczęście nie pochłonęło go w całości.
6. Czy wolisz biegać sama, czy w towarzystwie?
Mimo wszystko wolę sama. Traktuję trening jako czas dla siebie, gdy mogę wsłuchać się w organizm i oddać się pasji. Od czasu do czasu biegam w towarzystwie, najczęściej z biegową połową, jak zwykłam nazywać mojego chłopaka, jednak mam problem z takimi treningami. Dostosowuję prędkość do pozostałych, przez co sama biegnę zbyt szybko lub zbyt wolno. W tym przypadku jestem zbyt empatyczna.
7. Twój największy biegowy sukces?Skłamałabym, gdybym wymieniło coś innego niż maraton. Kiedyś połowa tego dystansu budziła grozę, a już na pewno nie posadziłabym siebie o aspirowanie do miana maratończyka. Nie jest to fałszywa skromność, po prostu uznałam to za zbyt mało realne, by zaprzątać sobie tym głowę. Zmieniłam zdanie po roku biegania i postanowiłam przebiec królewski dystans. Jest to dla mnie dowód, że potrafię bardzo wiele osiągnąć. Ukończenie maratonu pozostaje moją motywacją na dalszej ścieżce biegowej.
8. Twoje biegowe marzenie?
Na pewno marzy mi się szybkie bieganie. Chciałabym mieć dobre wyniki na dystansach krótszych od maratonu i poznać swój potencjał biegowy. Z tyłu głowy jednak marzą mi się długie biegi ultra. Póki co myślę o tym nieśmiało i na pewno w najbliższej przyszłości nie zdecyduję się na żaden. To jest marzenie, które wymaga czasu i pewnej dojrzałości biegowej.
9. Ulubiony dystans biegowy?
Każdy ma coś, co mnie urzeka. Lubię porywczość piątki, na której nie ma czasu na błędy. Dziesiątka jest spokojniejsza, choć podczas niej również można nacieszyć się prędkością. Półmaraton wymaga strategii, a maraton to kwintesencja biegania. Trudno jest mi wybrać jeden dystans, ale jeśli mam to zrobić, to wybieram dziesiątkę. To na niej debiutowałam i być może zadecydował sentyment.
10. Czy liczysz kilometry, które przebiegasz?
Liczę, choć nie przywiązuję do nich takiej wagi jak kiedyś. Na początku każda trasa musiała być wymierzona równo co do metra. Teraz przed biegiem szacuję ile trasa może mieć kilometrów lub biegną spontanicznie przed siebie. Po treningu dokonuję pomiaru na mapie, żeby zaktualizować profil treningowy, gdzie gromadzę dane treningowe.
11. Czy czytasz mojego bloga? ;P
Czytam kilka blogów, między innymi Twój, jednak nieregularnie. Nie mam czasu śledzić wielu blogów, ale gdy znajduję chwilę, lubię przeczytać jakiś sympatyczny wpis.
Zachęcam Was do odwiedzenia strony Ani: link.
Pomyślałam sobie, że może biegaczy będą interesowały historie innych uprawiających ten sport, dlatego postaram się kontynuować ten cykl. Może ktoś odnajdzie w tych biegowych historiach cząstkę siebie, a może znajdzie inspiracje dla swoich działań. Dlatego, gdy tylko uda mi się namówić kogoś do udzielenia wywiadu ;), będę go tu publikować.
Pierwsze pytania miałam okazję zadawać innym biegaczom przy okazji gościnnej współpracy z Aktywnie Bardzo, gdzie poszukiwałam odpowiedzi na pytanie: “Biegaczu, właściwie po co Ci te zawody?”. Zachęcam do lektury 🙂

Liebster Award, czyli jak zostałam nominowana…

Siedzę sobie grzecznie przy komputerze i piszę nowego posta, a tu pach! Dostaję nominację od Zakochanej w bieganiu Małgosi. Nie byle jaką nominację, bo do Liebster Award!

fot. ściągnięte z bloga www.zakochanawbieganiu.pl

Cóż to takiego jest? Blogerką jestem właściwie od niedawna i przyznaję się bez bicia, nie widziałam co to jest. Poza tym, że w nazwie stoi “award” a to znaczy nagroda, czyli domyśliłam się, że to coś miłego 🙂

Na szczęście Wujek Google wszystko wie i przyszedł z pomocą: “Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

No i tu pojawił się mały kłopot – bo na pytania Małgosi za chwilę odpowiem, ale nominować inne blogi, z mniejszą ilością obserwatorów? To już jest wyzwanie, bo spośród blogów które znam chyba wszystkie mają więcej obserwatorów niż ja! 😉 No cóż, trzeba będzie nieco nagiąć zasady 😉

A teraz kolej na pytania Małgosi i oczywiście odpowiedzi…

1. Co Ci daje szczęście?
Może to banalne, ale szczęście daje mi spędzanie czasu z moją rodziną – moim Mężem i moimi Synkami. Patrzenie jak dzieci się rozwijają, jak się zmieniają, jak uczą się nowych rzeczy daje mi dużo radości i satysfakcji. Jestem spełnioną mamą, choć daleko mi do bycia mamą idealną. Podobnie jeśli chodzi o bycie idealną panią domu 😉 Staram się szczęście znajdować w zwykłych rzeczach – że zdrowie dopisuje, że świeci słońce, że jest tęcza, że znalazłam czterolistną koniczynkę, że obiad udał mi się lepiej niż zwykle, że ktoś mi pomógł, gdy wsiadałam z wózkiem do tramwaju, że mi kierowca autobusu nie zwiał sprzed nosa, że Synek namalował dla mnie rysunek, że Mąż kupił kwiaty, że jest piękny zachód słońca… dużo można by wymieniać. W życiu piękne są tylko chwile, ale od nas zależy ile ich będzie. Jasne, zdarza mi się marudzić, złościć, narzekać, czasem płakać z bezsilności…  Ale kiedy widzę, że zaczynam za bardzo zrzędzić to sobie sama żółtą kartkę wystawiam. Staram się skupiać na tym co dobre. Różnie mi to wychodzi, ale pracuję nad tym 😉

2. Co Cię popchnęło do wykonania Twojego pierwszego kroku biegowego?
Przede wszystkim była to chęć poprawy kondycji i zrzucenia zbędnych kilogramów, minimum 10, a najlepiej 15 😉 Bieganie wydało mi się najlepszym sposobem, bo chodziło o to, żebym mogła trenować kiedy chcę (czyt. mogę), a nie o wyznaczonej grafikiem fitness klubu godzinie. Elastyczność była dla mnie bardzo istotna, bo kiedy zaczęłam biegać byłam mamą karmiącą. Tak się zaczęło. Waga spadła o 10 kg, teraz kolej na te 5, ale tak się skubane przykleiły, że się nie chcą ze mną rozstać. Ale mam już na nie sposób i na pewno je jeszcze wygonię. Tzn. wybiegam 😉

3. Co Cię motywuje do biegania lub innych uprawianych przez Ciebie dziedzin sportu?
Bieganie stało się dla mnie po prostu sposobem na spędzanie wolnego czasu. Kwestia wyglądu nadal jest ważna, ale nie jest kluczowa. Czas biegania to jest mój relaks, czas na przemyślenie różnych spraw, na delektowanie się kontaktem z naturą, na złapanie dystansu do szarości dnia codziennego. Starty w zawodach to wielka dawka pozytywnych emocji i radości.

4. Tutaj zrób sobie przerwę :)
Uff, to sobie zrobiłam 😉

5. Twoje ulubione miejsce – do którego powracasz.
Morze, najbardziej to nasze polskie. Dużym sentymentem darzę Gdynię, w ogóle Trójmiasto. Woda może i zimna, ale ze mnie i tak pływak niezbyt mocny, za to plaże są piaszczyste, można spacerować boso 🙂 I jak już wejdę do wody, to mnie sól nie szczypie w oczy 😉 Wakacje bez wizyty nad morzem się nie liczą 😉

6. Góry czy morze?
Jw. 🙂 Hehe, załatwiłam 2 pytania za jednym zamachem;) Góry też są piękne i w tym roku planuję się wybrać nie tylko nad morze, ale i w góry. Bieganie w górach (po górach) to moje marzenie 😉 Problem taki, że wakacje zwykle za krótkie żeby pojechać i tu, i tu. Z małymi dziećmi w góry trudniej się wybrać, ale Synek nr 2 już coraz większy i coraz lepiej znosi podróże.

7. Twoje ulubione motto życiowe :)
Patrz pkt 1 🙂 W życiu piękne są tylko chwile. Trzeba jednak się starać, żeby tych chwil było jak najwięcej i skupiać się na tym co dobre. I jeszcze lubię stwierdzenie, że “wyżej d… nie podskoczysz” 😉 Czasami tak jest, że czegoś przeskoczyć się po prostu nie da, ale zawsze można spróbować to obejść 😉 Lub po prostu się z tym pogodzić i żyć dalej 🙂

8. Co byś zmienił/zmieniła w swoim życiu?
Chętnie zmieniłabym mieszkanie na większe 🙂 I chciałabym się wysypiać, na razie wciąż za późno chodzę spać 😉

9. Za co lubisz swojego bloga?
Za to że mogę utrwalać radosne chwile ze swojego życia. I za to, że dzięki niemu poznaję nowych ludzi.

10. Jaki jest Twój ulubiony gatunek muzyczny?
Nie mam jednego ulubionego. Lubię rock, pop, chillout, muzykę klasyczną – wszystko zależy od nastroju 🙂

11. Jak znosisz porażki ?
Hmm… chyba dawno nie doznałam porażki… Myślę, że to zależy jakiej dziedziny życia dotyczą. Nad niektórymi przechodzę do porządku dziennego, nad innymi rozpaczam. Z każdej wyciągam wnioski i naukę na przyszłość.

Nie lubię łańcuszków, a ta zabawa mi trochę jednak łańcuszkiem pachnie i najchętniej nikogo bym nie nominowała, ale jak się bawić, to się bawi! Może się na mnie nie poobrażacie – pamiętajcie, że to mimo wszystko jest nagroda! ;P

Oto moje pytania:
1. Od jak dawna blogujesz?
2. Dlaczego blogujesz?
3. Dlaczego biegasz?
4. Od jak dawna biegasz?
5. Co oprócz biegania lubisz robić w wolnym czasie?
6. Czy wolisz biegać sam, czy w towarzystwie?
7. Twój największy biegowy sukces?
8. Twoje biegowe marzenie?
9. Ulubiony dystans biegowy?
10. Czy liczysz kilometry, które przebiegasz?
11. Czy czytasz mojego bloga? ;P

Do zabawy nominuję:
1. MarcinBiega http://marcinbiega.blogspot.com
2. With a SMile www.withasmile.pl
3. Zabieganna http://zabieganna.blog.pl
4. BIEGomania https://www.facebook.com/biegdoszczescia
5. W nogi! Czyli rzecz o bieganiu http://wnogi.blog.pl
6. Lena Biega http://lenabiega.blogspot.com/
7. FlyingShoes: http://www.flyingshoes.pl/
8. FitFighterka: http://fitfighterka.blog.pl/
9. La vida es mentolada: http://www.lavidaesmentolada.blogspot.com/
10. O co mi biega? http://www.ocomibiega.pl/

ZabiegAnne Podróże: "Co Ty wiesz o blogowaniu?" – konferencja na Wydziale Politologii UMCS w Lublinie

Wczorajszy dzień
rozpoczął się dla mnie bardzo wcześnie, bo już o 4:00. Na szczęście towarzyszyła mu
duża dawka pozytywnej energii. Kawa nie była więc potrzebna 😉

 
Konferencja “Co
Ty wiesz o blogowaniu?”, która odbyła się 26.02.2015 r. na Wydziale
Politologii UMCS w Lublinie, skierowana była do blogerów, miłośników blogowania
oraz wszystkich zainteresowanych tym, jak stworzyć swoje własne miejsce w
sieci.
 
Wydział Politologii UMCS w Lublinie
Konferencja miała charakter
charytatywny. Podczas wystąpień prelegentów wolontariusze zbierali do puszek
pieniądze na protezę nogi dla studentki Wydziału Politologii UMCS – Iwony Nizio,
także będącej blogerką. Konferencja odbyła się w ramach akcji “60 tysięcy
kroków”, która miała na celu zbiórkę pieniędzy potrzebnych Iwonie, aby mogła
m.in. wrócić na studia. W ramach tej akcji odbywały się wcześniej wydarzenia
kulturalne i sportowe. Konferencja była jednym z finalnych działań akcji.
  
Rozmowy kuluarowe: Elżbieta Szulc-Wałecka, ZabiegAnna i Iwona Nizio

Konferencja składała
się z trzech bloków tematycznych: sport, moda & lifestyle, tematy branżowe.

Otrzymałam
zaproszenie od Organizatorów do poprowadzenia prelekcji na temat sztuki blogowania
w sportowym bloku tematycznym. Oczywiście nie uważam się za eksperta w
dziedzinie blogowania, ponieważ sama stawiam tu dopiero pierwsze kroki, uznałam
jednak że mogę się podzielić swoim doświadczeniem z innymi osobami, które chcą
rozpocząć swoją przygodę z blogowaniem. Zaproszenie więc przyjęłam i tak oto o
6:00 znalazłam się wczoraj w autobusie do Lublina.

W panelu sportowym wystąpili także Milena Trojanowska, autorka bloga With a SMile oraz Paweł Wysocki w blogowym świecie biegowym znany jako lubelskibiegacz.pl.
 
Prelegenci bloku sportowego: ZabiegAnna, lubelskibiegacz.pl i With a SMile
Niestety nie mogłam uczestniczyć w całej konferencji. Wzięłam udział w dwóch z trzech części: sportowej oraz dotyczącej mody&lifestyle. Tutaj głos zabrali kolejno: Bohdan Dobrzański i Gosia Ciechomska prowadzący bloga BO4GO, Jakub Osiński www.kubaosinski.eu oraz Joanna Marszalec www.mensview.pl
Bohdan i Gosia BO4GO
 Jakub Osiński www.kubaosinski.eu
 
 Joanna Marszalec www.mensview.pl
 
Już sam fakt otrzymania
zaproszenia był dla mnie bardzo miłym wyróżnieniem a wczorajszy dzień wręcz obfitował
w miłe momenty, wartościowe spotkania i cenne rozmowy. Była okazja do wymiany
doświadczeń, dyskusji, wzajemnej inspiracji. Udzieliłam nawet pierwszego w swoim życiu wywiadu dla Radio Lublin 🙂 Taki dzień to mega dawka motywacji!
Do tego wszystkiego, miałam
jeszcze okazję pospacerować po niezwykle urokliwym Starym Mieście w Lublinie.
Brama Grodzka, widok od ul. Grodzkiej
ul. Grodzka
Dom, w którym w latach 1826-1827 mieszkał Józef Ignacy Kraszewski


Plac po Farze
 

Trybunał Koronny
Wieża Trynitarska
 
 
Brama Krakowska (widok od ul. Bramowej)
 Brama Krakowska (widok od strony Krakowskiego Przedmieścia)
 
 
Nowy Ratusz
 
Krakowskie Przedmieście
   
  
lubelski koziołek
 
 
smok lubelski 😉
 
Hotel Europa
 

 
Pomnik Unii Lubelskiej

Topola Czarna zwana Baobabem na Pl. Litewskim
 
Grand Hotel Lublinianka przy Pl. Litewskim

 
 
Zamek w Lublinie 

Pierwszy raz miałam okazję podróżować z PolskiBus.com. To wygodna forma transportu i przystępna cena biletów. Od Dworca Autobusowego bardzo blisko na lubelską Starówkę 🙂

Autobus czerwony
 
 To był bardzo udany dzień! :)