#BiegamDobrze po raz drugi

11.11 o godz. 12:00 ruszyły zapisy na 11. PZU Półmaraton Warszawski, który odbędzie się 03.04.2016 r. Podczas jubileuszowej, 10. edycji tego biegu debiutowałam na dystansie półmaratonu. Gdy tylko dowiedziałam się że zapisom na “połówkę” towarzyszyć będzie akcja #BiegamDobrze, w której wzięłam udział startując po raz pierwszy w maratonie, wiedziałam, że wezmę w niej ponownie udział. Z niecierpliwością czekałam na dzień zapisów. I kiedy wreszcie nadszedł, nie wahałam się ani chwili i założyłam profil zbiórki na rzecz Fundacji “Dzieci Niczyje”.

Mój cel
Za pierwszym razem uzbierałam 350 zł. Teraz chciałabym podwoić tę kwotę. Lubię stawiać sobie wyzwania i dlatego powalczę o okrągły 1000 zł. Mam czas do 15 lutego 2016.

Jak możesz pomóc?
Wesprzyj proszę moją zbiórkę na rzecz Fundacji “Dzieci Niczyje”.
Liczy się każda, nawet najmniejsza kwota. “Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka”. Razem możemy więcej! Razem mamy wielką moc! 

Link do zbiórki: https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/726

Wierzę, że razem możemy zrobić coś dobrego. Pomóżmy tym, którzy najbardziej potrzebują naszej pomocy – dzieciom, które doświadczają przemocy i które są tak bardzo bezbronne!

Przyłącz się do mnie i przekonaj się, że POMAGANIE JEST FAJNE! Z góry dziękuję! 🙂

Co daję od siebie?
Zaangażowanie, czas i wiarę, że się uda. Na dobry początek zbiórki wpłacam kwotę, jaką musiałabym dzisiaj wpłacić, żeby wystartować w półmaratonie wybierając tradycyjny sposób zapisu. Jeśli uda mi się zebrać chociaż minimalną kwotę, pobiegnę w kolorowym przebraniu. Na maratonie taki strój dodawał mi skrzydeł i wywoływał uśmiech na
niejednej twarzy biegacza i kibica. Ponieśmy razem dalej dobrą energię!
🙂

Mój strój w debiucie na królewskim dystansie. Moc koloru! 🙂
Ty też możesz Biegać Dobrze
Jeśli myślisz o starcie w półmaratonie, to gorąco namawiam Cię do wzięcia udziału w akcji #BiegamDobrze. Podejmij podwójne wyzwanie: ukończenia dystansu i zebrania kwoty na rzecz organizacji charytatywnej. Podpowiedzi jak zbierać pieniądze znajdziesz w filmiku. Bardzo cenne, bo od biegaczy, którzy wzięli udział w pierwszej edycji tej wspaniałej akcji. Sama też się w nim udzielam 😉 Nie wstydź się i działaj! Powodzenia!

O działalności Fundacji “Dzieci Niczyje”

 
Fundacja Dzieci Niczyje istnieje po to, aby zapewnić każdemu dziecku
bezpieczne dzieciństwo. Chronimy dzieci przed krzywdzeniem i pomagamy
tym, które doświadczyły przemocy.
Realizując naszą misję:

  • Uczymy dorosłych, jak traktować dzieci, żeby ich nie krzywdzić
  • Pokazujemy im, jak reagować, gdy podejrzewają, że dziecku dzieje się krzywda
  • Uczymy dzieci, jak mogą uniknąć przemocy i wykorzystywania
  • Oferujemy krzywdzonym dzieciom i ich opiekunom pomoc psychologiczną i prawną
  • Wpływamy na polskie prawo, by jak najlepiej chroniło interes dziecka

Więcej przeczytasz tutaj: http://fdn.pl/o-fundacji

O akcji Biegam Dobrze

Zgłaszając się do startu w 11. PZU Półmaratonie Warszawskim biegacze mogą
aktywnie wesprzeć działanie jednej z sześciu organizacji partnerskich:
Amnesty International, Fundacji Dzieci Niczyje, Fundacji Synapsis, Fundacji Rak‘n’Roll, Fundacji Wcześniak lub WWF Polska. Aby podjąć to wyzwanie wystarczy podczas
rejestracji założyć profil swojej zbiórki, za pośrednictwem którego
znajomi, rodzina, sąsiedzi czy inni biegacze będą mogli wpłacać środki
na wybrany przez zawodnika cel.
Kiedy licznik na założonym profilu przekroczy 300 zł, fundusze zasilą
konto wybranej organizacji, a biegacz otrzyma od niej numer startowy. Na
zebranie środków, a tym samym zagwarantowanie sobie startu w 11. PZU Półmaratonie Warszawskim, biegacz charytatywny ma czas do 15 lutego 2016,
jednak swoją zbiórkę może prowadzić dalej – aż do 13 kwietnia 2016.
Jeśli do 15 lutego 2016 zawodnik uzbiera mniej niż 300 zł – zebrana kwota
zostanie przekazana na wskazany przez niego cel charytatywny, a biegacz
nadal będzie miał czas na zgłoszenie się do półmaratonu drogą tradycyjną,
wniesienie opłaty startowej i udział w biegu.
Dla wszystkich biegaczy charytatywnych Fundacja „Maraton Warszawski”
wraz ze sponsorami przygotowała prezent – pakiet zawierający koszulkę
techniczną.
Regulamin biegu, formularz zapisów i inne przydatne informacje znaleźć można na stronie http://pzupolmaratonwarszawski.com
Podczas pierwszej edycji akcji Biegam Dobrze, towarzyszącej 37. Maratonowi Warszawskiemu biegacze charytatywni uzbierali razem 180 000 zł.

#BiegamDobrze #LubięBiegać #ChcęPomagać #biegamipomagam #bigaczcharytatywny

Podsumowanie akcji #BiegamDobrze

15.10.2015 zakończyła się Akcja #BiegamDobrze, w której wzięłam udział. Czas więc na jej podsumowanie.

#BiegamDobrze czyli o co w tym chodzi… biega

Biegam Dobrze to akcja która towarzyszyła zapisom do tegorocznej, 37. edycji Maratonu Warszawskiego.

Był to pierwszy w Polsce model aktywnej biegowej charytatywności. Żeby wystartować w tym roku w MW, każdy z biegaczy miał do wyboru dwie ścieżki:

standardową – zarejestrować się, wpłacić wpisowe, odebrać pakiet,
charytatywną – zarejestrować się jako biegacz charytatywny i założyć profil zbiórki pieniężnej na rzecz jednej z czterech organizacji: Amnesty International, Fundacji Dzieci Niczyje, Fundacji SYNAPSIS oraz Fundacji Rak’n’Roll.

Za pośrednictwem tego profilu (stronę mojej zbiórki zobacz: tutaj) znajomi, rodzina, sąsiedzi czy inni biegacze mogli wpłacać środki na wybrany przez zawodnika cel.

Kiedy licznik na założonym profilu przekraczał 300 zł, fundusze zasilały konto wybranej przez uczestnika akcji organizacji, a biegacz otrzymywał numer startowy.

90 groszy z każdej wpłaconej przez darczyńcę złotówki przekazywane było na konto organizacji, którą wskazywała osoba zakładająca zbiórkę, a 10 groszy zasilało fundusz stypendialny dla młodych sportowców Fundacji „Maraton Warszawski”.

Limit biegaczy charytatywnych wynosił 1000 osób, w akcji wzięło udział 500 biegaczy.

Nie zawsze najprostsza droga jest najlepsza

Właśnie tę drugą, chyba trudniejszą drogę zapisu wybrałam podejmując decyzję o zmierzeniu się z królewskim dystansem jeszcze w tym roku. Możliwość wzięcia udziału w tej akcji była jednym z czynników, dzięki którym zdecydowałam się na start wcześniej, niż w pierwotnie zakładanym 2016. Skoro ta próba mogła być czymś więcej, niż tylko wyścigiem z samą sobą, to nie mogłam nie spróbować.

Zdecydowałam się wesprzeć Fundację Dzieci Niczyje. Dlaczego? Bo jestem mamą. Moi Synowie to najważniejsze na świecie dla mnie osoby. Tym bardziej szokują mnie informacje w mediach o tym, że ktoś gdzieś skrzywdził kolejne dziecko. Dziecko = bezbronną istotę.

Chciałam więc zrobić coś dla dzieci, które doznają na co dzień przemocy. Wierzę, że działania Fundacji pomagają odmienić los dzieci, którym dzieje się krzywda i przywrócić uśmiech na twarzy tym, które krzywdy już niestety doznały. Fundacja prowadzi szereg działań edukacyjnych, wspierając je możemy zapobiec kolejnemu nieszczęściu i uchronić dzieci przed krzywdzeniem.

Jak zbierałam pieniądze?

Na zebranie środków, a tym samym zagwarantowanie sobie startu w 37. PZU Maratonie Warszawskim, każdy biegacz charytatywny miał czas do 15 sierpnia. Swoje zbiórki mogliśmy prowadzić jednak dłużej, bo do 15 października.

Jeśli do 15 sierpnia uzbieraliśmy mniej niż 300 zł – zebraną do tamtej pory kwotę przekazywano na wskazany przy rejestracji cel charytatywny. Biegacz, któremu się nie udało zebrać na czas wymaganej kwoty, nadal miał czas na zgłoszenie się do maratonu drogą tradycyjną, wniesienie opłaty startowej i udział w biegu.

Na dobry początek zbiórki, zasiliłam jej konto kwotą odpowiadającą opłacie startowej za udział w maratonie. Nie chciałam, żeby ktoś odniósł wrażenie, że chodzi mi o pozyskanie sponsora startu w tym biegu.

O udziale w akcji pisałam na blogu, “powiesiłam” na nim także baner przekierowujący do strony zbiórki i utworzyłam specjalną podstronę #BiegamDobrze.

O tym, że biorę udział w akcji informowałam także na stronie i profilu prywatnym na Facebooku.

Moje “zdjęcie w tle” na stronie na Facebooku w trakcie zbiórki

Opowiedziałam o tym oczywiście też swojej rodzinie, sąsiadom i kolegom z pracy. Generalnie każdemu, z kim udało mi się poruszyć ten temat 😉

Razem z Mileną z bloga www.withaSMile.pl nakręciłyśmy filmik zachęcający do wspierania naszych zbiórek. Zobacz go tutaj:

Nasz filmik informujący o udziale w akcji Biegam Dobrze

I tak 12.07 uzbierałam wymaganą kwotę 300 zł. Profil zbiórki założyłam 19.04, trochę więc to trwało… Ostatecznie, dzięki wsparciu Wspaniałych Ludzi, uzbierałam kwotę 350 zł. Dużo, niedużo? Szczerze mówiąc… liczyłam na więcej. Nie oceniam jednak nikogo i naprawdę szczerze doceniam każdą wpłatę. Zastanawiam się tylko nad przyczyną takiego efektu finalnego. Czy to kwestia braku zaufania do tego typu akcji, brak konkretnego beneficjenta, niechęć do biegów masowych (które blokują miasto) czy po prostu moje nieudolne wysiłki. Jest nad czym myśleć! Może masz jakiś pomysł?

Ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka
Minimalna kwota wpłaty wynosiła 10 zł. I może się to relatywnie wydawać niewielką kwotą, podobnie zresztą jak suma, którą udało mi się uzbierać.

Jednak wspólnie, jako wszyscy biegacze charytatywni uzbieraliśmy w ramach tej akcji 180 000 zł na rzecz organizacji dobroczynnych! A to już są naprawdę spore pieniądze.

Dlatego jeśli widzisz tego typu akcję, zachęcam – wpłać nawet niewielką kwotę. Bo razem NAPRAWDĘ możemy więcej! Razem mamy moc!

Fundusze zebrane podczas tej akcji na rzecz Fundacji Dzieci Niczyje wesprą Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111, który służy dzieciom i młodzieży potrzebującym wsparcia, opieki i ochrony. Telefon Zaufania jest ogólnopolski, bezpłatny i anonimowy. Codziennie od 12:00 do 22:00, grupa przeszkolonych konsultantów Fundacji Dzieci Niczyje odbiera setki telefonów od dzieci potrzebujących pomocy. Pieniądze zebrane przez biegaczy w ramach akcji Biegam Dobrze pozwolą na pokrycie kosztów ok. 2 572 godzin obsługi Telefonu Zaufania. To 38 580 połączeń od dzieci potrzebujących wsparcia!

Bardzo się cieszę, że miałam swój wkład we wsparcie działań Fundacji Dzieci Niczyje na rzecz jej podopiecznych.

Jeszcze raz baaaardzo dziękuję Wszystkim Darczyńcom, którzy zaufali mi i wsparli tę inicjatywę!

Zgodnie z obietnicą złożoną w profilu zbiórki, przebiegłam maraton w tiulowej spódniczce:)
fot. A. Chęć

PS. Wiem już od Organizatorów, że akcja #BiegamDobrze zostanie powtórzona podczas zapisów do 11. PZU Półmaratonu Warszawskiego, które ruszą 11.11. Planuję pobiec w tym biegu i wezmę udział w tej akcji. Twoje wsparcie będzie więc mile widziane 🙂 I nie martw się, bieganie biorę na siebie 😉

PS2. Nie piszę tego, żeby się pochwalić, mam nadzieję, że nikt tak tego nie odbierze. Po prostu pomyślałam, że może ktoś kto podejmie się podobnego zadania w przyszłości może szukać takich informacji jak zbierać pieniądze na cel charytatywny, co robią inni. Przeanalizowanie wszystkiego pozwoli mi samej w przyszłości zbierać pieniądze lepiej, czyt. uzbierać więcej. Nie jest to łatwe, ale warto podjąć ten wysiłek!

PS3. Zobacz film podsumowujący akcję #BiegamDobrze

Film Fundacji “Maraton Warszawski” podsumowujący akcję #BiegamDobrze

Biegam i pomagam: Bieg dla Stasia

03.10.2015 w warszawskim Parku Skaryszewskim odbędzie się Bieg dla Stasia. Bieg zostanie rozegrany na dystansie 5 km. I choć każdy zawodnik będzie miał zmierzony czas, nie wymiar sportowy będzie w tym dniu najważniejszy. Tego dnia będziemy przeganiać SMA!

Biegniemy dla małego Stasia, który walczy z chorobą SMA (rdzeniowy zanik mięśni). Dochód z pakietów startowych przekazany zostanie na rehabilitację i pobyt Stasia za granicą na badaniach klinicznych.

Zarejestruj się na stronie: https://online.datasport.pl/zapisy/portal/zawody.php?zawody=1847, zaproś znajomych i biegnij z nami dla Stasia. Razem przegonimy SMA!

Strona zawodów na Facebooku:
https://www.facebook.com/events/1633476206901395/

Bieg będzie dobrą rozgrzewką dla startujących następnego dnia w Biegnij Warszawo 😉

Ja już jestem zapisana. A Ty? Dołącz, warto!

#BiegamDobrze – Ty też możesz!:)

Razem z Mileną z www.withaSMile.pl nakręciłyśmy filmik, który przybliża ideę akcji #BiegamDobrze.

#BiegamDobrze

Zachęcamy każdego do podzielenia się 10 zł (lub więcej ;)) z podopiecznymi Fundacji “Dzieci Niczyje” i “Synapsis”, dla których zbieramy pieniądze.

Zbieramy na 37. PZU Maraton Warszawski.
Dla Mileny będzie to już drugi maraton (drugi z SM i drugi w tym roku), dla mnie debiut na królewskim dystansie.
Wspierając nas, wspieracie dzieciaki z Fundacji Synapsis i Dzieci Niczyje, a także młodych sportowców, stypendystów Fundacji “Maraton Warszawski”.

Podziel się 10 zł w szczytnym celu!
🙂
Link do zbiórki Mileny: https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/555
Link do zbiórki Ani: https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/221

Więcej o nas na: www.withaSMile.pl i na: ZabiegAnna.pl

Dziękujemy za każde wsparcie!:)

PS. Podaj dalej, tak też pomagasz!

Pink power!

Refleksja biegacza: #BiegamDobrze tylko… wolno :)

Wczoraj uczestniczyłam w treningu FMW runners*. Po raz pierwszy. Trudno mi się wyrwać na zorganizowany trening oddalony od domu, dlatego do tej pory nie miałam okazji brać udziału w tym projekcie. Jednak wczorajszy trening był wyjątkowy, bo zaproszeni zostali szczególnie biegacze, którzy biorą udział w akcji #BiegamDobrze towarzyszącej 37. Maratonowi Waszawskiemu. Nie mogło więc i mnie zabraknąć 🙂

Z trudem, ale dotarłam punktualnie na miejsce 🙂
Teraz, już po treningu, stwierdzam, że #BiegamDobrze tylko… wolno ;P
Zaliczyłam 9 podbiegów Agrykolą (3 długie, 3 średnie i 3 krótkie) + rozgrzewkę, w tempie zbliżonym bardziej do mojego biegania w zawodach na 10 km, niż do tego z treningów 😉 Poza tym utwierdziłam się w przekonaniu, że z koordynacją ruchów to u mnie mocno średnio, o rozciąganiu to już może nawet nie powinnam wspominać… 😉
To był fajny, mocny trening. Miło było popatrzeć na innych silnych biegaczy na podbiegach. Było kogo podziwiać! Między innymi Veganowego Pana Banana – tym razem incognito, bo bez bananowego stroju 😉 Nie ukrywam, że dla mnie wlokącej się praktycznie na końcu, było to też trochę deprymujące, ale dzisiaj działa bardziej motywująco 😉
Zabrakło mi tylko tego, na co liczyłam jadąc na trening – poczucia wspólnoty z innymi biegaczami charytatywnymi. Myślałam, że będzie można się dowiedzieć kto dla jakiej fundacji biegnie, poznać osoby pracujące w fundacjach które wspieramy… Zabrakło kogoś kto poprowadziłby to spotkanie, nie tylko pod względem sportowym. Pech chciał, że Marek Tronina, Dyrektor Fundacji Maraton Warszawski i redaktor naczelny miesięcznika “Bieganie”, nie dojechał. Może to dlatego? Jakoś tak wszystko odbyło się anonimowo 🙁  Może inni brali już udział we wcześniejszych treningach, przyszli ze “swoim towarzystwem”… Ja byłam sama (Milenę With a SMile, z którą się umawiałam niestety zatrzymały obowiązki w pracy) i jakoś nie do końca potrafiłam się tam odnaleźć…
Ale dość marudzenia! Jestem pod ogromnym wrażeniem formy Julita Kotecka – złap dystans! 🙂 Bo Bartka Olszewskiego warszawskibiegacz.pl​ to już miałam wcześniej kilka razy okazję podziwiać na żywo, np. w biegu Szybko po Woli​ – kiedy ja kończyłam 1 pętlę, on już kończył 2 😉
W najbliższym czasie będzie trudno, ale myślę, że przed wrześniowym maratonem jeszcze się wybiorę na trening FMW runners, może tym razem dla odmiany w innej lokalizacji. 🙂
Cóż, dużo pracy przede mną! Chyba za rzadko wychodzę ze swojej strefy komfortu na treningach… Tylko z drugiej strony, czy muszę?;)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich biegaczy charytatywnych! 🙂
#BiegamDobrze tylko wolno 😉
*FMW Runners to społeczność biegowa, która powstała z inicjatywy Fundacji “Maraton Warszawski”, przy okazji treningów do 10. PZU Półmaratonu Warszawskiego. To miejsce dla ludzi, którzy czerpią radość z biegania, są otwarci na nowe znajomości i chętni do pokonywania kolejnych dystansów. To także możliwość udziału we wspólnych, zorganizowanych treningach. Spotkania FMW Runners są bezpłatne i odbywają się zawsze o 18:00 w trzech warszawskich lokalizacjach: Stadion Narodowy (poniedziałki), Agrykola (środy) i Kabaty (piątki). Więcej informacji: tutaj.
I jeszcze mała fotorelacja z wczorajszego treningu FMW runners.
 Prowadzący trening – Julita Kotecka i Bartosz Olszewski warszawskibiegacz.pl
 Jak się biegnie na końcu to chociaż ma się widok na wszystko 😉
Były i konkursy – tu: żabi wyścig 😉
#BiegamDobrze
#FMWrunners #treningbiegowy #biegamipomagam #refleksjabiegacza

Pomoc Mierzona Kilometrami: #PodajDalejPMK

W sobotę 20 czerwca rozpoczęła się tegoroczna akcja Pomoc Mierzona Kilometrami. Już po raz trzeci cała Polska połączy się w aktywności sportowej, by pomóc niepełnosprawnym dzieciom. Oczywiście, do #PMK włączyłam się i ja, na początek dorzucając swoje 21,0975 km z 3. Nocnego Wrocław Półmaratonu 🙂

 
źródło: www.kilometrami.pl

W akcji Pomoc Mierzona Kilometrami może wziąć udział każdy, kto chce to zrobić i ma telefon z GPS-em.

Wystarczy pobrać bezpłatną aplikację Endomondo i włączać ją za każdym razem, gdy chodzimy, biegamy, jeździmy na rowerze lub na rolkach. Kilometry mogą zbierać także osoby jeżdżące na wózkach inwalidzkich. Endomondo można włączać również podczas zwykłych codziennych zajęć: spaceru z psem, kiedy idziemy na przystanek autobusowy lub po zakupy. Aplikacja zliczy przebyty dystans i dołączy go do wspólnej puli kilometrów zebranych przez wszystkich uczestników, które zostaną przeliczone na złotówki. W ten sposób – wzorem poprzednich lat – możemy przez całe lato zebrać nawet milion złotych, które T-Mobile przekaże Fundacji TVN „Nie jesteś sam” na pomoc niepełnosprawnym dzieciom.

Trzecia edycja akcji Pomoc Mierzona Kilometrami będzie trwać od 20 czerwca do 27 września 2015 r. Podzielona będzie na 8 dwutygodniowych etapów, w czasie których uczestnicy będą mieli za zadanie zebranie określonej liczby kilometrów. Sukces każdego etapu powiększy pulę pieniędzy, a wyniki będzie można na bieżąco śledzić na naszym liczniku na stronie głównej akcji www.kilometrami.pl. Tak jak w poprzednich edycjach, będą miały miejsce także weekendowe sportowe imprezy Pomocy Mierzonej Kilometrami w kilku miastach na Wybrzeżu (kalendarz imprez na stronie www.kilometrami.pl).

Jak co roku, teraz także akcję wspierają gwiazdy oraz znani i lubiani sportowcy, m.in. Joanna Jabłczyńska, Beata Sadowska, Maja Włoszczowska czy Robert Korzeniowski.

Motywem przewodnim tegorocznej akcji jest hasło: „Podaj dalej!”. W ten sposób T-Mobile pragnie zachęcić do udziału w akcji jeszcze więcej osób. Zaprasza reprezentantów firm w całej Polsce oraz internautów, kierując do nich specjalną formułę #PodajDalejPMK na Facebooku.

Szczegóły akcji Pomoc Mierzona Kilometrami można śledzić na www.kilometrami.pl, na Facebooku: www.facebook.com/PomocMierzonaKilometrami, w serwisie Onet.pl, w programach Dzień dobry TVN i Projekt Plaża TVN oraz w radiu RMF FM.

Organizatorem akcji jest firma T-Mobile, partnerami są: Telewizja TVN, Radio RMF FM, Grupa Onet, Endomondo oraz Sony.

Więcej informacji znajdziecie na stronie akcji: link

Źródło: www.kilometrami.pl

Kilometry można zbierać indywidualnie w ramach rywalizacji Pomoc Mierzona Kilometrami lub drużynowo Drużyny dla akcji Pomoc Mierzona Kilometrami. Zachęcam żebyś w ramach tej drugiej rywalizacji dołączył do ZabiegAnnej Drużyny 🙂
https://www.endomondo.com/teams/23339444

Razem będzie łatwiej się motywować i pokonywać kolejne kilometry dla Dzieciaków:) Pokażmy, że biegacze mają moc! #PMK Podaj dalej!

Zawody biegowe: PKO Półmaraton Sopot – najbardziej kolorowy i wesoły bieg, w którym brałam udział :)

Z Sopotu wróciłam bez życiówki, bez medalu i w dodatku meldując się na mecie jako ostatnia, ale to właśnie podczas tego biegu usłyszałam: “Jesteś najlepsza!” 🙂

Pakiet startowy na PKO Półmaraton Sopot, który odbywał się 02.05 wygrałam w konkursie na Facebooku. Miała pojechać ze mną Przyjaciółka. To miał być taki majówkowy babski weekend. Niestety, nie mogła mi towarzyszyć. Wyjazd stanął pod znakiem zapytania. Wtedy dowiedziałam się, że pakiety startowe na ten bieg wygrały także inne blogerki: Magda FlyingShoes, Magda LenaBiega i Iza Fit Fighterka. Postanowiłam więc zapytać, czy nie przygarną mnie do swojej ekipy. I ku mojej wielkiej radości, zgodziły się 🙂 Towarzyszyła nam jeszcze Ania La vida es mentolada, która nie biegła, za to była naszą Kibicką nr 1 🙂

Dziewczyny wykupiły bilety na Polski Bus jeszcze zanim się z nimi umówiłam. Kiedy chciałam kupić bilet, nie było już miejsc na poranne kursy. Żeby nie tracić za dużo czasu, do Sopotu pojechałam Pendolino. Bardzo komfortowa podróż, 3h i jesteś nad morzem, tylko bilety mogłyby być tańsze 😉

Jednak tak zaplanować podróż, to chyba tylko ja potrafię 🙂 Kupowałam sobie miejsce od okna a okazało się że miałam od korytarza. Żeby było jeszcze lepiej, to pociąg jechał do Gdyni a nie, jak niesłusznie zakładałam, tylko do Gdańska (skąd mi się to wzięło to nie wiem) i zatrzymywał się na stacji Sopot, gdzie docelowo miałam wysiąść. To tylko 10 min jazdy więcej, a ja musiałabym w Gdańsku wysiąść, żeby się przesiąść do SKM 🙂 Zorientowałam się w swojej pomyłce jeszcze na dworcu w Warszawie, pytałam więc pana w informacji, czy mogę jakoś dopłacić, żeby dojechać do Sopotu bez przesiadki w Gdańsku, ale już nie było czasu na przebukowanie biletu. Poszłam jednak do kierownika pociągu i okazało się, że mogę na tym bilecie dojechać do Sopotu. A i tak siedziałam pod oknem 🙂 Pani, która jechała z córeczką miała 2 miejsca pod oknem, jedno za drugim i chciała się ze mną zamienić, żeby mogła siedzieć razem z dzieckiem. Numeracja siedzeń w Pendolino ma swoją własną logikę i numery po kolei nie są obok siebie, np. 12 jest obok 18, 13 nie ma wcale. Podobno to numeracja z pociągów z przedziałami. Ale po co? Gdybyście się wybierali w podróż z kimś jeszcze i chcieli siedzieć obok niego, to uważajcie na numerki 🙂

 
Pierwsza podróż naszym TGV zaliczona 😉
W efekcie wyboru różnych środków transportu, spotkałyśmy się z Dziewczynami dopiero na miejscu w Sopocie. Piątek upłynął nam pod znakiem dobrego jedzenia, moknięcia w deszczu (dopiero po południu wyjrzało słońce), nabijania pieszo wielu kilometrów, odbioru pakietów startowych i Pasta Party w Ergo Arena, gdzie było biuro zawodów i robienia setek zdjęć.

Niestety, moje zdjęcia wcięło 🙁 Właśnie to odkryłam i zrobiło mi się smutno 🙁 Tyle pięknych i radosnych chwil… Nie wszystkie zdjęcia wrzucałam na Facebooka. Od jakiegoś czasu szwankuje mi karta pamięci w telefonie. Chyba najwyższa pora zrobić z nią porządek! Na szczęście część zdjęć udało mi się ściągnąć od Dziewczyn 🙂

 Gofry najlepiej smakują nad morzem 🙂
Ja, Iza, Ania i dwie Magdy
Biegamy 🙂
 
 Tworzyłyśmy bardzo kolorową i wesołą ekipę 🙂
Wyjazd blogerski, więc selfie musi być 🙂
 
  
 Pozujemy pod ERGO Areną. W środku Projekt Marcel.

Piątek minął szybko, wróciłyśmy do domu wieczorem, trzeba było się więc szybko kłaść spać, żeby mieć siły na rano.

 
 

W sobotę rano wystroiłyśmy się w tiulowe spódniczki 🙂 Każda z nas wybrała inny kolor, bo im bardziej kolorowo, tym lepiej 😉

 
Nasze stroje przyciągały uwagę, ale też wywoływały uśmiech na twarzy kibiców i przechodniów.

Wszystkie pobiegłyśmy dla 18-letniej Magdy, która urodziła się ze złożoną wadą serca i zbiera pieniądze m.in. na operację wszczepienia bioprotezy zastawki. W ramach charytatywnych akcji prowadzonych w trakcie wielu imprez biegowych sponsorowanych przez PKO Bank Polski można pobiec dla osób takich jak Magda, które potrzebują pieniędzy na leczenie. Żeby to zrobić wystarczy pobrać przed biegiem kartkę z napisem “biegnę dla…” we wskazanym wcześniej miejscu i wpisać się na listę. Warunkiem wypłaty świadczenia przed Fundację PKO BP jest udział w akcji określonej liczby osób. Dlatego nie wahajcie się biec z białą karteczką na plecach 🙂 Informacje o bieżących wydarzeniach można znaleźć na fejsbukowej stronie akcji PKO Biegajmy Razem.

Wszystkie pobiegłyśmy dla 18-letniej Magdy

Biegłyśmy razem przede wszystkim dla zabawy i chciałyśmy zrobić życiówkę dla Magdy (Lena Biega), która miała czas ok. 2:30. Zaczęłyśmy w tempie 6:10 min/km. Chyba jednak za dużo skakałyśmy i od 10 km Lenie kolano odmówiło posłuszeństwa. Musiałyśmy znacznie zwolnić, żeby na koniec (od 17 km) po prostu maszerować. Zamykałyśmy cały bieg, musiałyśmy nawet uciekać przed quadem z sędzią ;). Na koniec dołączyła do nas Ania, nasza dzielna kibicka i zaplecze logistyczne w jednym. Rano było dość chłodno, poubierałyśmy więc bluzy, koszulki z długim rękawem. W biegu jednak było nam ciepło i po drodze się z nich rozbierałyśmy a Ania to wszystko dzielnie nosiła.

Na ostatniej prostej Lena mimo bólu zmusiła się do ostatniego wysiłku i cała nasza piątka wraz z Anią wbiegła na metę trzymając się za ręce 🙂 Girl power!

Na mecie 🙂

Tyle braw, okrzyków radości i dopingu nie zebrałam jeszcze nigdy! Do tej pory na samo wspomnienie robi mi się wesoło i ciepło na sercu.

Na metę dotarłyśmy z czasem 2:43 (czyli zważywszy na okoliczności z wcale nie takim złym wynikiem) i niestety tu spotkało nas niemiłe zaskoczenie – okazało się że nie ma dla nas medali!:( Organizatorzy nie przewidzieli, że na koniec zapisze się jeszcze kilkaset uczestników. W efekcie zabrakło medali dla kilkunastu osób. Zapewniono nas, że medal przyjdzie pocztą, ale niedosyt pozostał. W końcu każda z nas miała marzenie o zdjęciu z medalem na plaży 😉

Ale jak Ci nie dadzą medalu na mecie, to zawsze możesz go sobie narysować ;P

  Medal tymczasowy z Sopotu
Medali zabrakło, ale humory dopisywały, bo atmosfera podczas biegu była wspaniała. Na trasie świetni kibice, zebrałyśmy z milion uśmiechów :), przybijałyśmy piątki i naładowałyśmy się pozytywną energią! Do tego słońce 🌞, morze i plaża 🙂

Medali nie było, ale za to była pizza, też okrągła 😉

Pizza po półmaratonie smakuje najlepiej ;P
Dziewczyny zostawały w Sopocie jeszcze jedną noc, ja zdecydowałam się wracać w sobotę wieczorem. W takim towarzystwie czas płynął szybko. Żałuję, że nie starczyło czasu żeby wejść na molo. Przyznaję, że nawet myślałam o tym, żeby zostać z nimi, ale bilet na Polski Bus miałam już wykupiony, trzeba się było więc zbierać do domu.
Pamiątka z Sopotu
I wróciłam do domu bez medalu, za to z garścią pięknych wspomnień. I muszelek 🙂

Jeszcze raz dziękuję Dziewczynom Lena Biega La vida es mentolada FlyingShoes i Fit Fighterka za wspaniały weekend! Jesteście the best! ♥ :*

PS. A medal przyszedł pocztą 🙂

#BiegamDobrze i dlatego zapisałam się na swój pierwszy maraton!

Wraz z zapisami na 37. PZU Maraton Warszawski wystartowała akcja “Biegam Dobrze”. Nie wiem, czy pobiegnę dobrze, ale na pewno pobiegnę ze wszystkich sił! We wrześniu będę startować w 37. Maratonie Warszawskim!

Już kiedyś wspominałam, że chętnie biorę udział w biegach charytatywnych. Kiedy tylko mogę to biegam i pomagam. Jednym z moich biegowych marzeń jest start w biegu na dystansie 42,195 km. Ponieważ mieszkam w Warszawie najbardziej oczywistym wyborem dla mnie jest Maraton Warszawski. Nastawiałam się (tak optymistycznie) na start w 2016 r. Jednak udział w 10. PZU Półmaratonie Warszawskim sprawił, że zaczęłam sobie po cichu myśleć o starcie w tegorocznej edycji. Nikomu się do tego pomysłu nie przyznawałam, bo głupio mi było o tym mówić głośno samej przed sobą, a co dopiero przed kimś innym… Dopiero w trakcie ostatniego biegania z Bratem nr 1 jakoś mimochodem pojawił się ten temat. Temat startu w maratonie we wrześniu 2015.

Po konsultacji z moim trenerem (wierzcie mi, że żeby go spytać o to co sądzi o takim pomyśle musiałam się naprawdę zebrać w sobie) stwierdziłam, że zmierzę się z królewskim dystansem wcześniej, niż zakładałam, czyli jeszcze w tym roku. Kuba (mój trener) powiedział, że “zdecydowanie sądzi” że jestem w stanie przygotować się do maratonu we wrześniu. To dodało mi wiary we własne siły. Gdyby nie użył słowa “zdecydowanie”, to bym się pewnie jeszcze zastanawiała… A tak – proszę – właśnie zapisałam się na 37. Maraton Warszawski. Mój pierwszy maraton!

Dużym impulsem była przy tym dla mnie akcja “Biegam Dobrze” towarzysząca zapisom do tegorocznej edycji MW i która jest według Organizatorów pierwszym w Polsce modelem aktywnej biegowej charytatywności. Właśnie tę drogę zapisu wybrałam – żeby wystartować w maratonie biorę udział w charytatywnej zbiórce pieniędzy na rzecz Fundacji “Dzieci Niczyje”.

Chcę, żeby mój debiutancki start w maratonie był czymś więcej niż tylko wyścigiem, nawet jeśli chodzi tu o wyścig z samą sobą. I Ty możesz mi w tym pomóc! Jak?

Wesprzyj Fundację “Dzieci Niczyje” dla której chcę pobiec. Zebrane środki zasilą jej konto, a kiedy licznik mojej zbiórki przekroczy 300 zł otrzymam od niej numer startowy. Od siebie na początek daję tyle, ile każdy uczestnik musi zapłacić za udział w maratonie, czyli 100 zł.

Na zebranie środków i zagwarantowanie startu w maratonie mam czas do 15 sierpnia, jednak swoją zbiórkę mogę prowadzić dalej – do 15 października. Dlatego mam nadzieję, że uzbiera się suma wyższa niż minimalna 🙂 Każda kwota się liczy. Razem możemy więcej!

Pomóżmy tym, którzy najbardziej potrzebują naszej pomocy – dzieciom, które doświadczają przemocy i które są tak bardzo bezbronne!

Sama jestem mamą dwóch synów i mam dość słuchania w mediach informacji o kolejnym skrzywdzonym dziecku! Nie chcę więcej biernie słuchać! Wierzę, że działania Fundacji pomogą odmienić los dzieci, którym dzieje się krzywda i pomóc przywrócić uśmiech na twarzy tym, które krzywdy doznały. Fundacja prowadzi szereg działań edukacyjnych, wspierając je możemy zapobiec kolejnemu nieszczęściu. Obiecuję, że pobiegnę ze wszystkich sił!

Biorąc udział w zbiórce pieniężnej pomożesz spełnić mi moje biegowe marzenie. Nie ono jest jednak w tym najważniejsze, bo dużo ważniejsze są dzieci, którym możesz w ten sposób pomóc.

Link do strony zbiórki charytatywnej na rzecz Fundacji “Dzieci Niczyje”, gdzie można wpłacać pieniądze:
https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/221

Z góry dziękuję za wsparcie! 🙂

PS. W relacji z Biegu na Piątkę towarzyszącemu 36. Maratonowi Warszawskiemu wspomniałam słowa Pana Przemysława Babiarza – a jednak miał rację! Choć o to samo tempo będzie trudno ;)(uzyskałam wtedy czas 00:30:27 netto).

O działalności Fundacji “Dzieci Niczyje”
Fundacja Dzieci Niczyje istnieje po to, aby zapewnić każdemu dziecku bezpieczne dzieciństwo. Chronimy dzieci przed krzywdzeniem i pomagamy tym, które doświadczyły przemocy.
Realizując naszą misję:

  • Uczymy dorosłych, jak traktować dzieci, żeby ich nie krzywdzić
  • Pokazujemy im, jak reagować, gdy podejrzewają, że dziecku dzieje się krzywda
  • Uczymy dzieci, jak mogą uniknąć przemocy i wykorzystywania
  • Oferujemy krzywdzonym dzieciom i ich opiekunom pomoc psychologiczną i prawną
  • Wpływamy na polskie prawo, by jak najlepiej chroniło interes dziecka

Więcej można przeczytać tutaj: http://fdn.pl/o-fundacji

O akcji Biegam Dobrze
Zgłaszając się do startu w 37. PZU Maratonie Warszawskim biegacze mogą aktywnie wesprzeć działanie jednej z czterech organizacji partnerskich: Amnesty International, Fundacji Dzieci Niczyje, Fundacji Synapsis lub Fundacji Rak‘n’Roll. Aby podjąć to wyzwanie wystarczy podczas rejestracji założyć profil swojej zbiórki, za pośrednictwem którego znajomi, rodzina, sąsiedzi czy inni biegacze będą mogli wpłacać środki na wybrany przez zawodnika cel.
Kiedy licznik na założonym profilu przekroczy 300 zł, fundusze zasilą konto wybranej organizacji, a biegacz otrzyma od niej numer startowy. Na zebranie środków, a tym samym zagwarantowanie sobie startu w 37. PZU Maratonie Warszawskim, biegacz charytatywny ma czas do 15 sierpnia, jednak swoją zbiórkę może prowadzić dalej – aż do 15 października.
Jeśli do 15 sierpnia zawodnik uzbiera mniej niż 300 zł – zebrana kwota zostanie przekazana na wskazany przez niego cel charytatywny, a biegacz nadal będzie miał czas na zgłoszenie się do maratonu drogą tradycyjną, wniesienie opłaty startowej i udział w biegu.
Dla wszystkich biegaczy charytatywnych Fundacja „Maraton Warszawski” wraz ze sponsorami przygotowała prezent – pakiet zawierający koszulkę techniczną.
Regulamin biegu, formularz zapisów i inne przydatne informacje znaleźć można na stronie www.pzumaratonwarszawski.com

#BiegamDobrze #LubięBiegać #ChcęPomagać #biegamipomagam

Biegam i pomagam: Tort Urodzinowy dla Gosi

Czy słyszeliście już o akcji Tort Urodzinowy dla Gosi? Jeśli nie, to najwyższa pora to nadrobić!

Tort Urodzinowy dla Gosi źródło: www.facebook.com/Tort-Urodzinowy-dla-Gosi
 

Oto co o akcji napisał jej pomysłodawca Przemysław Ignaszewski – biegacz i autor bloga Vegenerat Biegowy:


“Urodzinowy Tort dla Gosi jest to cykl biegów w których zamierzam wziąć udział i jednocześnie zbierać środki na rehabilitację oraz leczenie mojej niepełnosprawnej siostrzenicy. U Gosi stwierdzono dziecięce porażenie mózgowe gdy miała 10 miesięcy. Choruje na padaczkę, astmę oskrzelową, i ma problemy okulistyczne (uszkodzenie nerwu wzrokowego w prawym oku ). Większość z tych imprez biegowych są to ultramaratony organizowane na terenie kraju, w trakcie których zamierzam informować zawodników o niniejszej akcji, licząc na wsparcie zarówno w biegu jak i w sprawie wpłat na podane konto. We wrześniu chciałbym przebyć trasę mierzącą 752 kilometry z Morskiego Oka na Hel. Bieg ten będzie tzw. “wisienką na torcie” i symbolizował będzie zakończenie akcji”.

Jeśli jeszcze nie rozliczyliście się z fiskusem, rozważcie wsparcie Gosi 1% swojego podatku! Koniecznie polubcie też fejsbukową stronę akcji, żeby być na bieżąco i żeby w ten sposób okazać swoje wsparcie dla Gosi i jej Wujka.

#tortdlagosi

PS. Tort dla Gosi namalował mój synek, Wojtuś, lat 4,5 🙂

‪#‎tortdlagosi‬ ‪#‎biegajipomagaj‬ ‪#‎1procent