Pół roku za mną, czas na podsumowanie

Dokładnie pół roku temu, 19 maja, zaliczyłam swój pierwszy trening biegowy. Co się zmieniło przez ten czas?

W ciągu 6 miesięcy pokonałam biegiem (no dobra, początkowo także marszobiegiem;)) prawie 450 km. Wzięłam udział w 11 zawodach biegowych (na dystansie 5 km i 10 km), w którym ścigałam się sama ze sobą. Co zyskałam, co straciłam? Pora na mały bilans zysków i strat;)

 
Rekordy życiowe według Endomondo.

Zyski:
lepsza figura
lepsze samopoczucie
większa wiara w siebie
udowodnienie sobie (i innym), że można coś zmienić w życiu
większa świadomość własnego ciała
większa wiedza na temat zasad zdrowego odżywiania i częściowe (walka ze złymi nawykami ciągle trwa) wcielenie ich w życie

Straty:
5 kg (pożegnane bez żalu:))
jeden paznokieć

Moje wyniki sportowe:
Najszybszy kilometr: 00:03:25
Test Coopera (12 min): 2,43 km
Najlepszy wynik na 5 km (oficjalny): 00:29:03 uzyskany w I Biegu Instytutu Lotnictwa
Najlepszy wynik na 10 km (oficjalny): 01:01:17 uzyskany w XXVI Biegu Niepodległości
Najdłuższy przebyty (do tej pory:)) dystans: 13 km
Pierwszy start w zawodach: 29.06.2014 r. Samsung Irena Women’s Run, dystans 5 km

 

Podsumowując – było warto i na pewno nie przestanę biegać, bo bieganie weszło mi w krew. Żałuję tylko, że nie mogę mojej małej “rocznicy” uczcić biegająco. Niestety stan zdrowia jeszcze na to nie pozwala. Powoli dochodzę do siebie, nie chcę więc tego zepsuć, choć nie powiem, bardzo mnie korci żeby wyjść trochę pobiegać. Na razie musi jednak wystarczyć spacer:)

#Bieganie

2 odpowiedzi do “Pół roku za mną, czas na podsumowanie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *