Refleksja biegacza: doceniaj to co masz

Dziś o 11:11 wystartował Bieg Niepodległości… pierwszy od dawna, w którym nie biegnę 

Niestety, ból kręgosłupa znowu (!) wyeliminował mnie z biegania… Na razie chodzę jak Quasimodo… Z wyzwaniem Kamili Rowińskiej VI też oczywiście musiałam się pożegnać… Znacznie wcześniej niż z V edycją, z którą przygodę zakończyłam po 20 tyg. Nawet jeszcze nie zdążyłam zakomunikować tutaj, że biorę udział w kolejnej edycji wyzwania…

Na co dzień nie zastanawiamy się wcale nad tym jak dużo daje nam możliwość samodzielnego i swobodnego poruszania się. To, że po prostu możemy sobie wyjść na spacer. Dopiero wtedy, gdy założenie butów, czy spodni staje się wyzwaniem… gdy ból towarzyszy przy prawie każdej codziennej czynności…. Dopiero wtedy uświadamiamy sobie co to znaczy być sprawnym, zdrowym i niezależnym.

Także moja aktualna aktywność to ćwiczenia rozciągające i leżenie pod kocykiem 🛌.

Chyba najwyższa pora porządnie się zabrać za siebie a nie liczyć na to, że jakoś to będzie…

Dużo zdrowia i korzystajcie z ruchu… skoro możecie.

Wyzwanie Kamili Rowińskiej V: To już jest koniec…

Wczoraj pod dedykowanym wyzwaniu postem na Kamila Rowinska – Rowinska Business Coaching zamieściłam swoje ostatnie poniedziałkowe podsumowanie: “Biorę udział w sportowym wyzwaniu Kamili Rowińskiej. Przeszłam/przebiegłam dotychczas łącznie 381,28km i jestem z siebie bardzo dumna!”

Sobotni bieg na 6km był moim ostatnim oficjalnym biegiem w ramach wyzwania. Pokonał mnie mój kręgosłup, który wysiadł i… odmówił dalszej współpracy.

Tak oto po 20 tygodniach zakończyła się moja oficjalna przygoda z wyzwaniem. Cóż, kompletnie się tego nie spodziewałam…

Jedyne z czego się cieszę, to to że wyeliminowała mnie “siła wyższa” a nie moje “nie chce mi się”, czy niedotrzymanie terminu, przegapienie wspisu…

Przykro mi i czuję niedosyt… Ale cóż mogę zrobić? Aktualnie z trudem przemieszczam się po mieszkaniu, nie ma mowy o bieganiu…

Gdy tylko dojdę do siebie, to zamierzam kontynuować wyzwanie nieoficjalnie… Właściwie to już kontynuję, mam teraz trochę więcej czasu na czytanie 📖 😉 Nie wiem tylko co będzie z częścią biegową…🤔 Najwyraźniej moja dyskopatia nie lubi biegać razem ze mną… Najwyżej zamienię bieganie na chodzenie🚶‍♀️i rower 🚴‍♀️

Dziękuję bardzo Wszystkim za wsparcie i kibicowanie, najbardziej mojemu Mężowi i moim Synkom, bo znosili mój czelendż na co dzień 😘

Kamili Rowińskiej i całemu Zespołowi RBC dziękuję za to wyzwanie 😘 To była duża lekcja z życia i porcja wiedzy na temat samej siebie.

Wyzwanie Kamili Rowińskiej V: To już oficjalne…

…ukończyłam I etap rocznego wyzwania!

Na początku stycznia opublikowałam wpis w którym opisałam jak wyglądała realizacja I etapu mojego czelendżu, który trwał od 1.10 do 31.12.2018 r.

7.01 rozpoczął się drugi, także trzymiesięczny, etap. Jednak dopiero wczoraj otrzymałam wiadomość z powiadomieniem, że spełniłam wszystkie wymogi pierwszego etapu, przesłałam odpowiednie dowody realizacji i mogę oficjalnie kontynuować przygodę ze sportowym wyzwaniem Kamili Rowińskiej.

Czytaj dalej Wyzwanie Kamili Rowińskiej V: To już oficjalne…

Lektury w biegu: “Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” Kamila Rowińska

To kolejna pozycja jaką wybrałam do przeczytania w ramach mojego czelendżu, czyli V edycji wyzwania Kamili Rowińskiej. Łatwo nie było, ale udało mi się skończyć lekturę na czas. Łatwo nie było, nie tylko ze względu na limit czasowy. Przede wszystkim nie było łatwo, bo “Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale”, to nie jest to książka, którą po prostu się czyta… Najlepiej zawiniętym w kocyk, w wygodnym fotelu, z kubkiem ciepłej herbaty lub kawy. I do tego jeszcze z ciasteczkiem… To książka, z którą trzeba solidnie popracować.
Czytaj dalej Lektury w biegu: “Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale” Kamila Rowińska

Zawody biegowe: 30. Bieg Niepodległości w Warszawie.

30. Bieg Niepodległości ukończony  Widok biało-czerwonej flagi nad Al. Jerozolimskimi jak zawsze niesamowity 😍

10 km🏃‍♀️w 01:11:58. Zupełnie jak na samym początku mojej przygody z bieganiem. Czemu ja się z tym bieganiem tak kręcę w kółko?! 😉

Dzisiejszy bieg był dla mnie wyjątkowy, ponieważ był potwierdzeniem, że jestem na dobrej drodze, aby się “ogarnąć” i wrócić na biegowe ścieżki, z których zboczyłam jakiś czas temu i na które próbuję teraz powrócić, m.in. biorąc udział w Wyzwaniu Kamili Rowińskiej V.

Bardzo ważny był dziś medal, ponieważ jest on dla mnie pewnym symbolem, potwierdzeniem złożonej sobie obietnicy. Mam nadzieję, że w chwilach zwątpienia będzie mi o niej przypominał.

Lektury w biegu: “Zdobądź swój szczyt. Uwierz w swoją siłę” Angelika Chrapkiewicz-Gądek

1.X podjęłam się udziału w Wyzwaniu Kamili Rowińskiej V. Jednym z elementów tej rocznej pracy nad sobą jest czytanie lektur wybranych przez Kamilę. Lektur mądrych, dotyczących rozwoju osobistego, wiedzy o życiu i ludziach. Ważne jest przy tym zapisywanie swoich lekcji – wniosków, refleksji, cytatów – czyli tego, co z danej lektury weźmiemy dla siebie.

Czytaj dalej Lektury w biegu: “Zdobądź swój szczyt. Uwierz w swoją siłę” Angelika Chrapkiewicz-Gądek